Choć mamy - przysłowiowe 5 minut do Świąt Wielkanocnych, to ja dziś ślubnie :) a co!?! :D
Aczkolwiek pomimo tego, że nie jest to kartka świąteczna, to myślę, że jak najbardziej na czasie, bo delikatna i pastelowa... jak nic wiosenna taka :) choć pogoda zmierza w jakimś dziwnym, bliżej nieokreślonym kierunku...
Wprawdzie nie sądzę, aby udało mi się stworzyć coś tak klimatycznego jak prace - na pewno wszystkim znanej i genialnej w tym co robi - Cynki, ale spróbowałam... i zliftowałam! :)
Wprawdzie nie sądzę, aby udało mi się stworzyć coś tak klimatycznego jak prace - na pewno wszystkim znanej i genialnej w tym co robi - Cynki, ale spróbowałam... i zliftowałam! :)
Użyłam papierów UHK Gallery Mademoiselle i zafoliowanej strony Eiffel - Paris Paris. Papiery potargała, tu i ówdzie psiknęłam mgiełką i dosłownie ociupinkę maźnełam inka gold. Do papierów spasowalam koronki w dwóch kolorach. Na to wszystko powędrowała kompozycja z kwiatów, pręcików, ornamentowych tekturek, tasiemki i sznurka. Na koniec dorzuciłam kilka błyszczących kryształków i motyla. Całość utrzymana w różowo-pastelowo-pudrowej kolorystyce...



Pracę zgłaszam w wyzwaniu liftowym Pracowni Rękodzieła SZOK - Gość marca - Cynka, w wyzwaniu wiosennym w Scrap Cafe oraz w wyzwaniu "Kwiaty" w Digi-Scrap.
Dziękując za uwagę jedną noga jestem już za drzwiami, bo pędzę do pracy na chwil kilka...
Udanej soboty!
K.
Dziękując za uwagę jedną noga jestem już za drzwiami, bo pędzę do pracy na chwil kilka...
Udanej soboty!
K.