Choć kartki kleję już jakiś czas, to nadal nad niektórymi pracami potrafię ślęczeć dość długo... żeby nie napisać, że baaardzooo długo! A to papier nie do końca taki jak bym chciała aby był, a to dodatki nie do końca pasują, a to w ogóle cała koncepcja padła, albo się zmieniła... a czas płynie!...
Jednakże dzisiejsza praca była dla mnie ekspresowa z dwóch powodów - po pierwsze musiała, bo była potrzebna na już, a po drugie tak jakoś nie wiedzieć kiedy powstała szybciusieńko. Do tego stopnia, że aż Mamka wydobyła z siebie zdziwione "Ale, że już!?!" :D
Kartka w pudelku na chrzest małej Gabrysi.
Zestaw posyłam do:
No a ja już wiem, że komplet się spodobał się! :)
Udanego weekendu!
K.