czwartek, 12 września 2019

Niejesienny eukaliptus na włoski ślub

Dzień dobry we wrześniu :) wprawdzie mamy go już prawie dwa tygodnie, jednak ja, jak to w ostatnim czasie głównie, standardowo jestem nieogarnięta... ale jestem, a to najważniejsze przecież.

W wygodnym łóżku, w pokoju mocno rozświetlonym ciepłym słońcem, zajadam się właśnie szybkim ciastem z jabłkami i odrobiną cynamonu, które na prędce skleciłam wczoraj - tego mi trzeba było :)
I tak mi przyjemnie jesiennie z tymi wrzosami wygrzewającymi się na parapecie.

Jednak praca, którą mam dziś do pokazania, jest raczej niejesienna, chyba...
Mianowicie eukalipusy w wydaniu ślubnym, na włoski ślub, który miał miejsce już chwilę temu, ale ja jak to ja - wszystko musi nabrać mocy urzędowej :) ale może zacznę sklecać wpisy w nocy, bo spania coś nie mam ostatnio... ale nie o tym miało być.
Do kartki w pudełku wracając - są wspomniane eukaliptusy i biel, niewiele dodatków, króluje prostota, bo takie też było założenie. Mam nadzieję, że sprostałam wymaganiom...?










Pozdrawiam jesiennie :)

poniedziałek, 26 sierpnia 2019

Róż na ślub

Dziś tak szybciuśko i bez zbędnego rozwodzenia się, bo jakieś życiowe zmęczenie mnie mnie dopadło...
Mam nadzieję, że to chwilowe, i żeby ciut podnieść na ciele i duszy, wspomagam się domowym owocowym koktajlem, w kolorze różowym oczywiście, a to za sprawą sierpniowych truskawek :)
 
A komplet dzisiejszy ślubny jest w różu właśnie - delikatnym, ze złotymi akcentami.

Zapraszam i trzymajcie się letnio i jeszcze wakacyjnie!








Pozdrawiam!!

poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Zaskoczonam... i dwie kartki z zaskoczenia

Zaskoczenie to dziwny, taki zaskakujący, stan. Czasami jest tak, że spada ono na człowieka jak grom z jasnego nieba - bez względu na to czy ma zabarwienie pozytywne czy też negatywne. Ale niekiedy podskórnie spodziewamy się "go" - zaskoczenia, i czujemy, że coś jest na rzeczy, jednak kiedy w końcu nas dopada, to i tak jest zaskoczenie na całego...

U mnie właśnie tak jest ostatnio - zaskoczonam...

A kartki dzisiejsze też mogą być dla Was zaskoczeniem :) bo mamy połowę sierpnia, a ja z klimatami komunijnymi jeszcze... no po prostu gdzieś mi się zdjęcia zawieruszyły i właśnie je odgrzebałam z czeluści komputera mego.

Zapraszam więc - pierwsza to klasyczna kartka komunijna, a druga to kartka w pudełku na podstawie podobnego zestawu z zeszłego roku.















Pozdrawiam!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...